środa, 6 kwietnia 2011

Tadzik

Zrobiony wczoraj- żółwik Tadzik :)



niedziela, 3 kwietnia 2011

Moje zdjęcia

Pomyślałam sobie, że jak mam ochotę poblogować, to pokażę jeszcze moje ulubione zdjęcia.
Ostatnio, będąc w domu, przeglądałam moje zbiory. Te akurat, to takie do których zawsze wracam i mogę się patrzeć w nie godzinami. Nie mam jakiegoś talentu, jeżeli chodzi o fotografię.
Zrobiłam je na spacerze z dzieciakami z mojej rodziny. Ta trójka zawsze chętnie ze mną chodzi nad Wisłę. Wystarczy raz poruszyć temat spaceru i już nie odpuszczą. I bardzo dobrze, bo wszyscy się wtedy dobrze bawimy. Miło jest powspominać.






Na zdjęciach Monika, Tomek i Alek (ten najmniejszy).
Szliśmy wtedy wałem nadwiślańskim. Najpierw było pochmurno. Kiedy przez chmury zaczęło przebijać słońce, siedliśmy sobie na trawie i robiliśmy zdjęcia chmurom.
Po kilku minutach poszliśmy dalej. Wracając znowu siedliśmy w trawie, w tym samym miejscu. Tomek przyniósł z pobliskiego sadu kilka jabłek. Gryząc świeże owoce, patrzyliśmy jak czerwone słońce, jesienne już zachodzi za chmury, za horyzont.
Nie wiem, może to nic takiego, spacer podobny do innych. Zapamiętam go chyba na zawsze.


Edith.

Szydełkowe(i nie tylko) wieści :)

Zacznę może od tego, że zostałam ciocią. 21 marca urodził się synek mojego brata. Maluszek ma na imię Kubuś, jest zdrowy i śliczny :). To niesamowite uczucie trzymać takie maleństwo na rękach, tulić i kołysać. :)



I jeszcze wieści ze świata szydełkowego, w którym bezustannie tkwię...
Wczoraj zrobiłam takiego oto misia. Nietypowy, bo niebieski. Misiak ma około 30 cm. Musze jakoś pokombinować z nogami- konkretnie z ich mocowaniem, bo tak nie bardzo mi się podoba...



Jeszcze wrzucam zdjęcia tygryska, w lepszej jakości, z moją babcią :D, żeby pokazać jego faktyczne wymiary, bo bez odniesienia ciężko opisać jego wielkość. Babci się bardzo podobał, a to znaczy, że dobrze, bo zwykle babcia jest bardzo krytyczna w stosunku do moich wytworów :).





Miłej niedzieli i dobrego tygodnia,
Edith.

niedziela, 20 marca 2011

Produkcja trwa...

Jak w tytule: produkuję dalej.
Miałam już zakończyć dzisiaj robienie maskotek, ale mam kolejne zamówienia- zawsze to jakaś kasa. Prawda? :)

Zatem dodaje kolejne zdjęcia moich prac.

W zeszłym roku zaczęłam robić pewną maskotkę na zamówienie, ale mi nie wyszła, nie miałam weny itp. Została mi po niej wielka kula, która miała być głową. Przekładałam ją z miejsca na miejsce, z pudła do pudła, aż w końcu wpadłam na pomysł i zrobiłam z niej piłkę dla malucha. Myślę, że to całkiem fajna zabawka- kolorowa, ciekawa w dotyku i miękka:


Następny w kolejce jest kwiatek szydełkowy- ozdoba na biurko czy parapet:

Druga biedronka schowała się na łodyżce.

Zrobiłam też króliczka/ zajączka- szczerze mówiąc nie wiem, jaka jest różnica :)

Kolega chciał go przerobić na pasztet! Niedobry... -.-

No i ostatni już- żółw. Spory, wesoły i wiosenny:




Jednak jeszcze nie ostatni. Został miś z gitarą- już go tutaj pokazywałam, ale wtedy jeszcze nie miał sprzętu :D



Miłej niedzieli i udanego kolejnego tygodnia!

Edith i .

środa, 16 marca 2011

Kaktusy cdn

Ciąg dalszy kaktusów. Postanowiłam, że ten tydzień jeszcze poświęcam na szydełko, potem już tylko nauka i praca mgr. i inne takie tam :P.

W supermarkecie kupiłam kilka osłonek na kaktusy i wykorzystałam 'po swojemu'.
Kilka zdjęć:






:)

poniedziałek, 14 marca 2011

Kolejny tygrysek i wiele innych :)

Witam po przerwie.
Prawie wiosennie zrobiło się na zewnątrz. Ale ja muszę ponarzekać. Chociaż pogoda ładna, ja cierpię, gdyż przeszkadza mi słońce- oczy łzawią, bolą, policzki i nos wydają się być opuchnięte, a do tego codziennie 37 i 2, 3, 5 kresek... Dam radę i przetrwam, za jakiś miesiąc powinno przejść :).

A teraz już wracam do tematu: nowości!

Tygrysek. Kolejny już, tym razem z serduszkiem, na zamówienie. Bardzo duży wyszedł, i ciężki. Robiłam go z puchatki.



Boczek:


Zadek:


Kolej na szydełkowego kaktusa z rodziny filiżankowców. Ma około 15 cm. Też z puchatki. Chociaż troszkę zawiodłam się na tej zieleni-na motku wydawała się być weselsza i jaśniejsza.




Biedronkowy pokrowiec na klucze. Teraz zrobiłabym go jeszcze inaczej, ale jak na pierwszy, to i tak jestem zadowolona.





No i misie:







Pozdrowienia! :)

niedziela, 27 lutego 2011

Tygrysek!

Skończyłam wreszcie Tygryska, którego robiłam na urodzinowe zamówienie. A, chyba ze 2 tygodnie mi to zajęło.
W trakcie robienia, każdą maskotkę muszę sobie wyobrazić, a tu nić, w ogóle nie widziałam jego ostatecznego kształtu. Już się chciałam poddać, ale koleżanka nie chciała zrezygnować z zamówienia, więc próbowałam dalej.
Udało się, przynajmniej ja jestem zadowolona. Tygrysek jest bardzo duży. To chyba moja największa maskotka. Ma aż 35 cm wysokości i długi ogon. Troszkę "sztukowane" z niego zwierzę, ale tak bardzo mu to nie szkodzi.

Podobny do oryginału?



Teraz zadek:



Teraz jeszcze inny prezent. Termofor ubrany w szydełkowe wdzianko. Ma grzać i ładnie wyglądać:





Jak myślicie, fajny prezent? Moja mama ma imieniny niedługo i chyba też jej coś takiego zrobię.

Miłej niedzieli i szybkiego powrotu WIOSNY!!!

niedziela, 13 lutego 2011

Kaktus i inne stwory

Siedzę w domu, staram się wyleczyć ostre przeziębienie/zapalenie zatok/gardła. Kurcze blade, w życiu jeszcze nie miałam takiej gorączki. I jeszcze dostałam antybiotyk, który powoduje okropne skurcze brzucha...
No ale już dosyć narzekania. Teraz pokażę, com stworzyła :).
Najpierw kaktus, jak w tytule.



Zrobiłam go dla koleżanki z pracy. W domu mam takie dwa, ozdabiają kuchenny parapet. I w sumie chyba do kuchni najlepiej pasują.

Teraz inne stwory.

Brat bliźniak misia z serduszkiem z poprzedniego posta:



No i mini słonik z serduszkiem zrobionym z kordonka:



I jeszcze miałam pokazać żyrafę, ośmiorniczkę i słonika... I mama wzięła do pracy te maskotki, a ja zdjęć nie zrobiłam, no i stworki znalazły nowych właścicieli... Ale to w sumie dobrze :).

Miłej niedzieli wszystkim życzę, chorym powrotu do zdrowia, a zdrowym, żeby nie chorowali i żeby wiosna przyszła już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 9 lutego 2011

Zakochany miś




Po długiej niemocy twórczej, powracam.
Sesja jakoś tak zdezorganizowała moje spokojne życie. Ponoć student stworzony jest do relaksowania się, a tu trzeba było się uczyć. Na szczęście bez poprawek, z ocenami pozytywnymi mogę się już zagościć w nowym, zapewne intrygującym i niosącym nowe przygody, semestrze letnim :).
Potem nie mogłam się za nic jakoś zabrać, szydełko wypadło mi z rąk, aż do wczoraj.

Misia, którego prezentuje, zrobiłam jakoś na początku tygodnia. Zwykle zajmuje mi to góra 4 godziny, a tego jegomościa kończyłam aż dwa dni.

Wczoraj dopiero szydełkowanie znowu zaczęło mi sprawiać przyjemność, tak że dwie inne maskotki czekają na zdjęcia i wrzucenie w "sieć".

Po za tym sporo innych, "starych" maskotek nie pokazywałam na tym blogu, więc może któregoś dnia się zmobilizuje i je wrzucę. Mnie strasznie zniechęcają te długie procedury wrzucania zdjęć- zmniejszania, przekazywania- po dwóch mam dosyć.

Jeszcze chciałam słówko o WYRÓŻNIENIACH. Tak pomyślałam, że ich przyznawanie, odbieranie itp jest strasznie pracochłonne, i tak naprawdę mija się z celem. Moje powody:
1. Teksty do przepisywania w chwili, gdy chce się powiadomić o wyróżnieniu w komentarzu- wiecie na pewno o czym mówie.
2. Liczba blogów, które chce się wyróżnić. Moim zdaniem powinno ich być góra 3 a nie 10. Tak, żeby wyróżnienie nie było czymś w stylu kopiuj- wklej.
3. Ładowanie się stron. Blogi mają dużo zawartości, mój net jest kiepski, wyszukanie i otworzenie 10 blogów trwa bardzoo długo i nie zawsze otwiera mi się grafika.
4. Wyróżnienie powinno być za coś konkretnego, a nie całokształt.

Takie jest moje zdanie. I jeżeli zasady nie zmienią się, to ja chyba podziękuje za taką zabawę.

Wyróżnienia i podziękowania!

Dzisiaj dopiero udało mi się ogarnąć.

Chciałabym podziękować za wyróżnienia, które otrzymałam jakiś czas temu.
Pierwsze z nich dostałam od MAGARO




Oto kilka zasad związanych z tym wyróżnieniem
- Podziękować osobie przyznającej nagrodę
- Umieścić na swoim blogu link do bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.
- Umieścić na swym blogu odznaczenie.
- Wyznaczyć 10 blogów, którym przyznaje się nagrodę i podać link do tych blogów.
- Powiadomić w komentarzu osoby, którym przyznaje się nagrodę

DZIĘKUJE! :) Byłam i jestem zaskoczona tą nagrodą :)
Jednak nie spełnię reszty warunków tego wyróżnienia, gdyż jest "po terminie", że tak powiem. Nie zrobiłam tego od razu, i nie chce dublować tej zabawy. Jest wiele blogów, które chciałabym wyróżnić, ale te blogi mają już to właśnie wyróżnienia.

Dwa dni temu, od Ajty, fotoblogowej znajomej dostałam kolejne wyróżnienie. I tu chciałabym przede wszystkim wyróżnić fotoblogowych znajomych!



Obowiązki, które spoczywają na wyróżnionych:
1. Podziękuj za wyróżnienie
2. Umieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
3. Umieść u siebie logo wyróżnień
4. Przekaż nagrodę do 10 blogów
5. Umieść linki do tych blogów
6. Powiadom o tym nominowane osoby
Poza tym stwórz listę rzeczy, które czynią Was szczęśliwymi.

DZIĘKUJE!

Osoby, do których często zaglądam i podziwiam ich prace:
Olkaart
Iloveed
Inez-quillingart
Just-in
Wegoria
Molly23
Perunoslavia
Artystyczy-nieład
Eve-jank
Byklaudusia87

Lista rzeczy, które mnie uszczęśliwiają:
- słońce
- moje maskotki
- rodzina
- przyjaciele
- dobry film, książka, muzyka
- jedzenie :P (niestety)
- jazda samochodem
i wiele innych, o których pewnie nawet nie myślę :)

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!